Wyszukiwarka Google teraz zmienia tytuły wiadomości generowanych przez sztuczną inteligencję, bez obawy o zniekształcenie sensów
Google zaczyna zastępować tytuły wiadomości generacją AI
Wyszukiwarka Google rozpoczęła zmianę oryginalnych nagłówków artykułów w swoich wynikach na wersje wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Wcześniej taki podejście stosowano tylko w sekcji Discover; teraz dotyczy również tradycyjnego wyświetlania.
Jak to się przejawia
Serwis *The Verge* odkrył kilka przypadków, kiedy Google zastąpił autorskie tytuły własnymi. Czasami nowe formułowania zniekształcały sens oryginału. Na przykład artykuł o „testowaniu narzędzia AI do oszustwa we wszystkim, które nie spełniło oczekiwań studenta” został skrócony do „Narzędzie AI do oszustwa we wszystkim”. Taka zmiana mogła sprawić, że czytelnik uznałby, iż wydawnictwo rekomenduje sam produkt.
Odpowiedź Google
Przedstawiciele firmy – Jennifer Kutz, Mallory De Leon i Ned Adrians – stwierdzili, że to „mały” eksperyment. Nie podali skali testu, ale zaznaczyli, że zmiany dotyczą nie tylko serwisów informacyjnych, ale także innych stron. Celem eksperymentu jest określenie treści, która może stać się przydatnym tytułem odpowiadającym zapytaniu użytkownika.
Obawy dziennikarzy
Mimo oficjalnych zapewnień *The Verge* wyraża obawę, że eksperyment może przeistoczyć się w funkcję stałą. Wcześniej Google twierdził, że tytuły AI w Discover – to tylko test, a potem ogłosił je „funkcją zwiększającą zaangażowanie użytkowników”. Jednocześnie firma nie wyjaśniła, dlaczego odmawia przestrzegania zasad dotyczących nagłówków, które sama zalecała wydawnictwom.
Różnica od wcześniejszych zmian
Do tej pory Google wprowadzał tylko drobne poprawki: skracał długość tytułu lub lekko modyfikował formułowanie. Teraz algorytm tworzy tekst od zera, ignorując wysiłki dziennikarzy w kreowaniu uczciwych i atrakcyjnych nazw bez clickbaitów. Dziennikarze porównali sytuację do księgarni, która zdejmie okładki z książek i zmieni ich tytuły.
Aktualny stan
Na chwilę obecną zmienione tytuły pojawiają się rzadko i nie zawierają tak rażących błędów jak w Discover (np. nieprawidłowe informacje o PlayStation Portal czy zniesieniu zakazu dronów). Mimo to wydawnictwa obawiają się, że test jest zapowiedzią bardziej rozległych zmian.
Komentarze (0)
Podziel się swoją opinią — prosimy o uprzejmość i trzymanie się tematu.
Zaloguj się, aby komentować