Google wniosła pozew przeciwko decyzji o „kupieniu” miejsca wyszukiwania na iPhone’u

Google wniosła pozew przeciwko decyzji o „kupieniu” miejsca wyszukiwania na iPhone’u

19 hardware

Google kwestionuje wyrok sądu z 2024 roku

W apelacji Google wniosła pozew przeciwko decyzji antymonopolowej podjętej w 2024 roku, która oskarżyła firmę o naruszenie prawa za wypłatę Apple wynagrodzenia za status domyślnej wyszukiwarki na iPhone.

Kluczowe argumenty Google

* Przywództwo przez jakość i uczciwą konkurencję – korporacja twierdzi, że jej dominująca pozycja została osiągnięta dzięki innowacjom, dużym inwestycjom i sprawiedliwej walce o rynek, a nie podstępnym porozumieniom.
* Wybór Apple był uzasadniony – Google podkreśla, że Apple wybrała Chrome z własnej woli, przy czym użytkownicy zawsze mogli swobodnie przełączać się na inne przeglądarki i wyszukiwarki.
* Zwycięstwo bez ograniczania konkurentów – firma twierdzi, że nie utrudniała rozwoju rywali i osiągnęła sukces w uczciwych warunkach.

Sądowe nakazy dotyczące przekazywania danych

W apelacji szczególną uwagę poświęcono zobowiązaniom Google do udostępniania danych wyszukiwania deweloperom sztucznej inteligencji (np. OpenAI).

Google stwierdziła, że:

* Firmy sieci neuronowych już osiągnęły znaczne sukcesy i nie potrzebują darmowego dostępu do cudzych danych.
* W okresie objęcia pozwu przez Ministerstwo Sprawiedliwości produkty oparte na AI nawet nie istniały.
* Pomimo wprowadzenia sankcji 3 lutego, firma jeszcze nie przekazywała konkurentom danych o swoich technologiach.

Aktualny status procesu

Proces sądowy wydłuża się z powodu tego, że Komitet Techniczny wyznaczony przez sędziego jeszcze nie zatwierdził warunków licencjonowania, standardów prywatności i kryteriów wyboru firm-konkurentów.

Słuchania ustne w sprawie apelacyjnej nie są jeszcze zaplanowane; oczekuje się, że dalszy rozwój wydarzeń nastąpi dopiero pod koniec 2026 lub na początku 2027 roku.

Co zostało orzeczone w pierwotnym postępowaniu

Ministerstwo Sprawiedliwości USA również żądało przymusowej sprzedaży przeglądarki Chrome oraz ewentualnego wyodrębnienia Androida jako osobnej działalności. Te wymagania nie zostały zrealizowane. Sąd jedynie zakazał Google zawierania ekskluzywnych kontraktów na dystrybucję domyślnej wyszukiwarki, pozostawiając firmie prawo do opłacania swojej obecności jako jednej z opcji na urządzeniach producentów trzecich.

Komentarze (0)

Podziel się swoją opinią — prosimy o uprzejmość i trzymanie się tematu.

Nie ma jeszcze komentarzy. Zostaw komentarz i podziel się swoją opinią!

Aby dodać komentarz, zaloguj się.

Zaloguj się, aby komentować