Główny podejrzany w kradzieży technologii produkcji o długości 2 nanometrów firmy TSMC skazany na dziesięć lat więzienia.
Sąd tajwański skazał byłego pracownika TSMC na 10 lat więzienia
Na koniec marca ujawniono, że organy wymiaru sprawiedliwości Tajwanu zakończyły śledztwo w sprawie nielegalnego przekazania poufnych informacji o procesie technologii 2‑nm japońskiej firmy Tokyo Electron. Wcześniej oskarżonemu groziło do 20 lat więzienia; dziś sąd wydał wyrok na połowę tego okresu – dziesięć lat.
Kontekst i motywy
Bloomberg zauważa, że taki surowy wyrok demonstruje determinację władz Tajwanu w ochronie interesów swojej narodowej branży półprzewodnikowej. Według śledztwa przekazane dane miały pomóc Tokyo Electron stać się dostawcą sprzętu do produkcji chipów 2‑nm TSMC.
Inni uczestnicy sprawy
W tej samej sprawie wzięło udział jeszcze czterech oskarżonych, którym przyznano kary od dziesięciu miesięcy do sześciu lat.
- W jednym z przypadków sąd uznał kobietę za winną i skazał ją na dziesięć miesięcy więzienia z warunkowym zwolnieniem na trzy lata.
- Tokyo Electron zobowiązane jest zapłacić państwu 4,8 mln dolarów, a TSMC – odszkodować w wysokości 3,2 mln dolarów.
Powiązanie z innymi śledztwami
Takie przypadki nie są wyjątkiem dla czołowych producentów kontraktowych chipów. W 2025 roku tajwańskie władze rozpoczęły śledztwo w sprawie ewentualnego przejmowania inżynierów TSMC przez SMIC. Jeden z byłych dyrektorów TSMC, który przeniósł się do Intel, również był podejrzany o przekazanie tajnych danych; Intel stanowczo odrzuciła te oskarżenia.
W ten sposób wyrok na 10 lat więzienia potwierdza powagę podejścia Tajwanu do ochrony technologicznej tajemnicy i demonstruje gotowość do zwalczania wszelkich prób wycieku kluczowych informacji.
Komentarze (0)
Podziel się swoją opinią — prosimy o uprzejmość i trzymanie się tematu.
Zaloguj się, aby komentować